- uchodzcy.info -

Procedura uchodźcza

Każdy, kto decyduje się uciec ze swojego kraju w obawie przed prześladowaniami, jest uchodźcą. Otrzymanie statusu uchodźcy tylko potwierdza ten fakt.
 

 
Kiedy osoba poszukująca ochrony międzynarodowej dociera do granicy bezpiecznego kraju np. Polski, podczas rozmowy z funkcjonariuszami służb granicznych, np. straży granicznej/policji (w Polsce – Straż Graniczna) powinna wyjaśnić, z jakich powodów wyjechała z kraju pochodzenia. Jeśli wskaże, że obawia się powrotu do swojego kraju pochodzenia, służby graniczne powinny umożliwić jej złożenie wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej.
 
W Polsce za przyjmowanie takich wniosków odpowiada Straż Graniczna (SG). Warto natomiast wiedzieć, że SG pełni jedynie rolę pośrednika („pasa transmisyjnego”) – decyzję o przyznaniu (bądź nieprzyznaniu) statusu uchodźcy albo też o udzieleniu (bądź nieudzieleniu) ochrony uzupełniającej podejmuje cywilny organ centralny – Szef Urzędu ds. Cudzoziemców. Wniosek o udzielenie ochrony międzynarodowej może złożyć także cudzoziemiec, który już przebywa w Polsce i który podczas tego pobytu zaczął obawiać się powrotu do swojej ojczyzny.
 
Funkcjonariusze Straży Granicznej przeprowadzają krótką rozmowę z wnioskodawcą (pytają m. in. o przyczyny opuszczenia kraju pochodzenia, przebytą drogę), sprawdzają jego tożsamość, pobierają odciski palców. Zebrane informacje przekazują w formie wypełnionego formularza Szefowi Urzędu ds. Cudzoziemców. Rozmowa powinna odbywać się w języku zrozumiałym dla cudzoziemca i to na Straży Granicznej ciąży obowiązek zapewnienia mu pomocy tłumacza.
 
Po złożeniu wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej cudzoziemiec jest kierowany do ośrodka recepcyjnego podległego Urzędowi ds. Cudzoziemców. Obecnie w Polsce funkcjonują dwa takie ośrodki – w Podkowie Leśnej – Dębaku pod Warszawą i w Białej Podlaskiej nieopodal granicy z Białorusią. W ośrodkach recepcyjnych cudzoziemiec jest poddawany badaniom lekarskim, może złożyć wniosek o przyznanie pomocy socjalnej na czas trwania postępowania i oczekuje na skierowanie go do ośrodka pobytowego.
 
Co istotne, cudzoziemiec, który ubiega się o ochronę międzynarodową, przebywa na terytorium RP legalnie. Nie może natomiast przekraczać granicy Polski i pojechać, np. do Niemiec aż do zakończenia postępowania. Jeśli cudzoziemiec posiada ważny dokument podróży (paszport), musi złożyć go do depozytu Szefa Urzędu ds. Cudzoziemców. Każdemu cudzoziemcowi, który składa wniosek o udzielenie ochrony międzynarodowej wydawany jest specjalny dokument – TZTC (tymczasowe zaświadczenie tożsamości cudzoziemca), potwierdzający tożsamość oraz uprawniający taką osobę do pobytu w Polsce do czasu zakończenia postępowania w sprawie udzielenia ochrony międzynarodowej decyzją ostateczną.
 
Jeśli cudzoziemiec po złożeniu wniosku o objęcie ochroną międzynarodową w Polsce zdecyduje się na wyjazd, jest bardzo możliwe, że w ramach tzw. procedury Dublin zostanie on odesłany z powrotem do Polski jako państwa odpowiedzialnego za rozpatrzenie jego wniosku. Takie nielegalne przekroczenie granicy (w głąb Unii Europejskiej) może spowodować umieszczenie cudzoziemca w strzeżonym ośrodku prowadzonym przez Straż Graniczną.
 
W sytuacji, jeśli osoba ubiegająca się o ochronę międzynarodową ma rodzinę w innym państwie UE, może wystąpić o tzw. „połączenie” z rodziną, czyli przekazanie jej do danego kraju w celu ubiegania się tam (wspólnie z członkami rodziny, którzy już tam są) o ochronę międzynarodową. Trzeba jednak pamiętać, że definicja rodziny w unijnym prawie uchodźczym jest dosyć wąska – cudzoziemiec może dołączyć tylko do swoich małoletnich dzieci, małżonka lub – jeśli sam jest małoletni – do swojego rodzica lub opiekuna prawnego. W takim wypadku Szef Urzędu ds. Cudzoziemców kontaktuje się ze wskazanym krajem, który decyduje, czy przyjmie odpowiedzialność za rozpatrzenie wniosku cudzoziemca, czy nie.
 
 
Pobyt w otwartym ośrodku dla cudzoziemców
 
W Polsce aktualnie działa 12 ośrodków dla cudzoziemców. Po opuszczeniu ośrodka recepcyjnego, cudzoziemiec jest kierowany do ośrodka pobytowego. Tam ma zapewnione, m.in. zakwaterowanie, wyżywienie, jednorazową pomoc pieniężną lub bony na zakup odzieży i obuwia, naukę języka polskiego i podstawowe materiały niezbędne do nauki tego języka.
 
Z relacji uchodźców wynika, że okres oczekiwania na wydanie decyzji i pobyt w ośrodku jest dla nich bardzo trudny. Wynika to z faktu, że są wówczas w swoistym „zawieszeniu” – mimo pobytu w bezpiecznym państwie, gdzie nic im już nie grozi, nie mogą być pewni, że otrzymają decyzje pozytywne i będą mogli w tym kraju pozostać. Większość ośrodków znajduje się na obrzeżach miast, więc samo ich położenie bardzo poważnie utrudnia możliwość prawidłowej integracji z polskim społeczeństwem .
 
Cudzoziemiec mieszkający w ośrodku nie może samodzielnie decydować o wielu kwestiach. Ośrodki są mocno zinstytucjonalizowane – trzeba przestrzegać obowiązującego w nich regulaminu, który nakłada, m.in. ograniczenia w zapraszaniu gości do ośrodka, określa godziny przebywania poza ośrodkiem, czy godziny posiłków.
 
Ponadto pozbawienie takiej osoby codziennych obowiązków, takich jak np. gotowanie, robienie zakupów często pogłębia poczucie bezradności i pozostawania w stanie zawieszenia bez wpływu na własne życie i z dużą niepewnością co do przyszłości. W sytuacjach zwiększonego napływu uchodźców, ośrodki bywają przeludnione, a cudzoziemcy pochodzący z różnych kultur, mający inne zwyczaje i często po bardzo traumatycznych doświadczeniach, muszą ze sobą koegzystować na bardzo ograniczonej przestrzeni.
 
W niektórych ośrodkach, jak np. na Targówku w Warszawie prowadzone są różne aktywności kulturalne – ich animatorami są przede wszystkim pracownicy i wolontariusze organizacji pozarządowych. Jest to jednak uzależnione od dostępności ośrodka, chęci wolontariuszy, czy funduszy na taką działalność.
 
Mimo, że czas pobytu w ośrodkach mógłby zostać efektywnie wykorzystany, państwo nie prowadzi żadnej polityki preintegracyjnej – czyli takiej, która mogłaby wprowadzać cudzoziemców w polskie realia już na samym początku ich pobytu w Polsce.
 
Co prawda dzieci realizują obowiązek szkolny w lokalnych szkołach i wpływa to na szybkość ich integracji, a w samych ośrodkach z reguły też są prowadzone lekcje języka polskiego, jednak często istnieje tylko jedna grupa, w której uczą się wszyscy, niezależnie od poziomu znajomości języka, co powoduje, że starsze dzieci nudzą się i rozpraszają innych. Niekiedy sam poziom zajęć pozostawia wiele do życzenia.
 
Ważną rolę w działaniach na rzecz cudzoziemców oczekujących na przyznanie ochrony pełnią organizacje pozarządowe. Bardzo często przejmują one działania, które powinny być realizowane przez państwo. Jak wynika z raportu poświęconego obecności uchodźców w małych gminach, na terenie których funkcjonują ośrodki otwarte dla cudzoziemców, działania na rzecz integracji uchodźców z lokalną społecznością podejmowane są jedynie przez organizacje pozarządowe i szkoły, którym niestety brakuje rozwiązań prawnych pozwalających na organizację nauki dzieci cudzoziemców w efektywny sposób.
 
 
Pobyt poza ośrodkiem
 
Jeśli cudzoziemiec zdecyduje się nie mieszkać w ośrodku otwartym, może wnioskować do Szefa Urzędu ds. Cudzoziemców o środki na samodzielne utrzymanie poza ośrodkiem. Świadczenia te nie są wysokie. Jeżeli cudzoziemiec przebywa na terytorium RP wraz z małżonkiem lub małoletnim członkiem rodziny, wysokość świadczenia pieniężnego na każdą osobę wynosi – w przypadku dwóch osób – 20 zł na dzień, a dla czteroosobowej i większej rodziny jest to 12,5 zł na dzień. Za tego rzędu pieniądze rodzina musi wynająć mieszkanie na wolnym rynku i samodzielnie się utrzymać, opłacić wszystkie rachunki, kupić bilety na autobus itp.
 
Zgodnie z przepisami, postępowanie o przyznanie ochrony międzynarodowej powinno trwać do 6 miesięcy. Według badań Najwyższej Izby Kontroli średni czas oczekiwania na wydanie decyzji to 14, 5 miesiąca. Jak było wspomniane wcześniej, czas ten nie jest wykorzystywany przez państwo na działania preintegracyjne. Cudzoziemiec przez pierwsze 6 miesięcy swojej procedury nie może podjąć pracy. Dopiero jeśli procedura przedłuża się i trwa powyżej pół roku i jeśli nie wynika to z winy cudzoziemca, uzyskuje on prawo do pracy. Możliwość podjęcia pracy przez cudzoziemców jest dla nich szansą na aktywne oczekiwanie na zakończenie procedury uchodźczej, stąd tak ważne jest, aby doceniać chęci i determinację uchodźców w poszukiwaniu pracy.

Jak pomóc uchodźcy w poszukiwaniu pracy? Co powinien zrobić pracodawca, który chce zatrudnić uchodźcę? Sprawdź!

 
Przesłuchanie i postępowanie dowodowe
 
W jaki sposób Szef Urzędu ds. Cudzoziemców ocenia czy danej osobie należy nadać status uchodźcy lub udzielić ochrony uzupełniającej? Bazą dla dokonania takiej oceny są zeznania cudzoziemca złożone w trakcie, tzw. przesłuchania statusowego.
 
Nie ma wątpliwości, że przesłuchanie (często w rozmowach z cudzoziemcami używa się słowa „wywiad”) to najważniejszy moment (punkt kulminacyjny) postępowania o udzielenie ochrony międzynarodowej. Często określa się ten dowód jako dowód o koronnym charakterze. Dlaczego tak jest?
 
Uchodźca, który ucieka ze swojego kraju pochodzenia przed grożącymi mu tam represjami, wojną, najczęściej może zabrać ze sobą tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Taka osoba może zatem jedynie ustnie, podczas rozmowy z pracownikiem Urzędu ds. Cudzoziemców przedstawić historię problemów, prześladowań, których doświadczała w kraju pochodzenia.
 
Jeśli przy składaniu wniosku uchodźczego cudzoziemiec zadeklarował, że był poddany przemocy (fizycznej lub psychicznej) w przesłuchaniu – obok urzędnika, który będzie zadawał pytania – weźmie także udział psycholog.
 
Jak wygląda przesłuchanie? Z jednej strony pracownik Urzędu ds. Cudzoziemców zawsze prosi cudzoziemca o podanie danych osobowych, opisanie, gdzie i z kim mieszkał w kraju pochodzenia, kto z jego rodziny pozostał w ojczyźnie, a kto przebywa może w Polsce lub innym kraju Unii Europejskiej, w jaki sposób cudzoziemiec dotarł do Polski. Z drugiej strony, padają zawsze pytania o opisanie, jakim represjom cudzoziemiec był poddany w swojej ojczyźnie, co mu tam grozi, czego się obawia w przypadku powrotu. W odpowiedzi na nie cudzoziemiec powinien dokładnie, maksymalnie starannie, podając jak najwięcej faktów, szczegółów opisać swoje obawy, wyjaśnić dlaczego nie może skorzystać z pomocy policji, wymiaru sprawiedliwości swojego kraju pochodzenia.
 
Bardzo ważne, aby jeszcze przed przesłuchaniem cudzoziemiec miał możliwość spotkania z prawnikiem, który będzie w stanie przygotować go do przesłuchania, opisać, jak ta czynność będzie przebiegać, zwrócić uwagę na te elementy indywidualnej historii cudzoziemca, które mogą mieć wpływ na to, jaka decyzja zostanie cudzoziemcowi wydana.
 
Co się dzieje po przesłuchaniu? Urzędnik, który je przeprowadzał ponownie analizuje historię, którą opisał mu cudzoziemiec i porównuje ją z tym, co Urzędowi ds. Cudzoziemców wiadomo o sytuacji w kraju pochodzenia cudzoziemca. Innymi słowy, na podstawie raportów o sytuacji w kraju pochodzenia wnioskodawcy, stanu przestrzegania tam praw człowieka itp., badane jest, na ile opowiedziana przez cudzoziemca historia jest wiarygodna.
 
Cudzoziemiec może oczywiście dołączać do materiałów postępowania inne dowody, np. nagrania lub dokumenty, które potwierdzają, że rzeczywiście w kraju pochodzenia grozi mu niebezpieczeństwo.
 
 
Decyzja
 
Jeśli urzędnik stwierdzi, że cudzoziemiec rzeczywiście może zasadnie obawiać się powrotu do swojej ojczyzny, że mogą grozić mu tam prześladowania lub inne represje, przygotowuje projekt decyzji (o nadaniu statusu uchodźcy albo o udzieleniu ochrony międzynarodowej), który musi następnie zostać zaopiniowany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
 
ABW przygotowuje informację o tym czy udzielenie cudzoziemcowi ochrony międzynarodowej nie będzie zagrażało bezpieczeństwu, obronności Polski, bezpieczeństwu lub porządkowi publicznemu. Jeśli dane cudzoziemca znajdują się w rejestrach osób poszukiwanych albo służby specjalne mają informację o tym, że taka osoba może zagrażać bezpieczeństwu kraju (np. jest podejrzewana o działalność terrorystyczną) nie otrzyma ochrony międzynarodowej.
 
Innymi najczęstszymi przyczynami odmowy udzielenia cudzoziemcowi ochrony międzynarodowej są:

 

Jeśli Szef Urzędu ds. Cudzoziemców odmawia udzielenia wnioskodawcy ochrony międzynarodowej, w terminie 14 dni od dnia otrzymania takiej decyzji cudzoziemiec może złożyć odwołanie do Rady do Spraw Uchodźców.
 
Od stycznia 2016 r. cudzoziemcom, którzy otrzymali negatywne decyzje przysługuje prawo skorzystania z nieodpłatnej pomocy prawnej – na stronie internetowej Urzędu ds. Cudzoziemców są listy adwokatów, radców prawnych i organizacji pozarządowych, którzy mogą sporządzić dla takiej osoby odwołanie i reprezentować ją w postępowaniu przed Radą do Spraw Uchodźców.
 
Jeśli po przeprowadzeniu postępowania odwoławczego również Rada do Spraw Uchodźców odmówi cudzoziemcowi nadania statusu uchodźcy i udzielenia mu ochrony uzupełniającej, w terminie 30 dni od dnia otrzymania takiej decyzji powinien on wyjechać z Polski. Nawet jeśli cudzoziemiec złoży w tym terminie skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, nie wstrzyma to obowiązku wyjazdu z naszego kraju. Jeżeli wnioskodawca mimo upływu 30 dni od dnia doręczenia mu ostatecznej decyzji negatywnej nie wyjedzie z Polski, Straż Graniczna będzie mogła wszczynać wobec niego postępowanie w sprawie zobowiązania do powrotu (procedurę deportacyjną).
 
 
Pomoc po procedurze
 
Osoby, którym nadano status uchodźcy lub udzielono ochrony uzupełniającej mogą w ciągu 60 dni wystąpić do powiatowego centrum pomocy rodzinie o przyznanie indywidualnego programu integracyjnego (w skrócie IPI). Program ten trwa przez następne 12 miesięcy. Celem IPI jest doprowadzenie do tego, by cudzoziemiec usamodzielnił się ekonomicznie (podjął zatrudnienie), nauczył się mówić po polsku i zintegrował ze społeczeństwem lokalnym. Program ten tworzy prawa i obowiązki zarówno po stronie cudzoziemca, jak i pracownika socjalnego. Osoba objęta ochroną międzynarodową powinna regularnie uczęszczać na kurs języka polskiego, zarejestrować się w powiatowym urzędzie pracy, aktywnie poszukiwać pracy i regularnie spotykać się z pracownikiem socjalnym.
 
W praktyce IPI nie jest dobrze funkcjonującym programem. Trwa zdecydowanie za krótko, aby osiągnąć zamierzone cele i wdrożyć cudzoziemca z udzieloną ochroną międzynarodową w polską rzeczywistość. Dla przykładu w państwach skandynawskich programy integracyjne realizowane są przez 3 lata. Zgodnie z nazwą program powinien być zindywidualizowany, czyli dopasowany do potrzeb i kompetencji cudzoziemca, jednak z powodu małej liczby pracowników socjalnych bardzo trudno jest osiągnąć ten cel. Brak solidnej pracy socjalnej prowadzi do tego, że często realizacja programu sprowadza się tylko do wypłaty niewielkich świadczeń socjalnych (dla osoby samotnie gospodarującej pomoc taka przez pierwsze 6 miesięcy wynosi do 1335 zł miesięcznie, a przez następne 6 miesięcy ok 1200 zł). Za pieniądze otrzymane w ramach IPI cudzoziemiec musi wynająć mieszkanie, opłacić kurs języka polskiego i po prostu utrzymać się w Polsce. We wsparciu przy realizacji indywidualnego programu integracyjnego ważną rolę odgrywają organizacje pozarządowe, poprzez realizowane przez nie projekty, np. kursy języka polskiego. Problem pojawia się w mniejszych miejscowościach, gdzie trudno o bezpłatny kurs, a bez języka ciężko znaleźć pracę i się utrzymać.
 
Jednym z największych problemów bytowych, przed którym stają uchodźcy, jest zabezpieczenie elementarnej potrzeby dachu nad głową. Uchodźcy po uzyskaniu pozytywnej decyzji mogą przebywać w ośrodku zaledwie przez 2 miesiące, po tym czasie muszą wynająć mieszkanie lub pokój na wolnym rynku.
 

Chcesz pomóc uchodźcom znaleźć dach nad głową? Dowiedz się, jak to zrobić!