- uchodzcy.info -

Uświadamiaj i informuj

JĘZYK JEST WAŻNY
Język, którym się posługujemy, ma wpływ na to, jak myślimy. Słowa mogą budować opozycję, ale i solidarność. Nikt z nas nie będzie chciał przyjąć w swojej społeczności „potencjalnego terrorysty” ani nie poczuje odpowiedzialności za jego los.

ZORGANIZUJ LEKCJĘ
Młode pokolenie Polaków jest o wiele bardziej uprzedzone wobec uchodźców, niż ich rodzice i dziadkowie. Szkoła ma duży wpływ na ich postawy. Tu znajdziesz przykładowe scenariusze lekcji dotyczących tematyki uchodźczej.

ZORGANIZUJ SPOTKANIE
Bezpośredni kontakt z osobą, która na własnej skórze doświadczyła czym jest ucieczka przed wojną lub prześladowaniami, wielu ludziom pozwala na wyzbycie się negatywnych stereotypów narosłych wokół uchodźców. Dowiedz się, jak zorganizować takie spotkanie w Twojej okolicy.

ZORGANIZUJ POKAZ FILMU
Organizując pokaz filmu możesz w atrakcyjny i bardzo skuteczny sposób dotrzeć do tych, którym temat uchodźców był do tej pory obojętny. Warto to robić by przekazywać wiedzę, uwrażliwiać i zachęcać do działań.

ROZMAWIAJ
Ludzie o różnych poglądach na temat uchodźców często unikają rozmowy ze sobą nawzajem. Wynika to także z tego, że bardzo wiele takich dyskusji toczymy w internecie. A jak pokazują badania, w świecie wirtualnym bardzo zwiększa się radykalizm osądów i poszerza przestrzeń przyzwolenia na mowę nienawiści.

Zorganizuj spotkanie

Zorganizuj spotkanie

Bezpośredni kontakt z osobą, która na własnej skórze doświadczyła czym jest ucieczka przed wojną lub prześladowaniami, wielu ludziom pozwala na wyzbycie się negatywnych stereotypów narosłych wokół uchodźców. Dowiedz się, jak zorganizować takie spotkanie w Twojej okolicy.
 
 
Jeśli chcesz zainteresować członków swojej społeczności problemem uchodźców, przeciwdziałać upowszechnianiu się negatywnych stereotypów na ich temat, albo też zredukować zbiorowy niepokój związany z niedawnym osiedleniem się w Twojej miejscowości przyjezdnych, możesz rozważyć zorganizowanie wykładu, debaty lub warsztatów. Możesz na nie zaprosić samych uchodźców, osoby, które działają na ich rzecz, a także przedstawicieli lokalnych władz. Każdy z tych podmiotów będzie miał okazję podzielić się swoimi doświadczeniami; uczestnicy spotkania lub warsztatów będą natomiast mogli zapoznać się z kryzysem migracyjnym „od środka”, zobaczyć migrantów i osoby niosące im pomoc „na własne oczy” i, być może, zweryfikować swoje wcześniejsze sądy na ich temat.
 
Dlatego organizacja spotkania to bardzo wartościowa forma działania na rzecz uchodźców. Osoby, które zdecydują się przyjść na takie spotkanie, mają możliwość zadawania pytań i reagowania na bieżąco na opowieści, które usłyszą. Kontakt z żywym człowiekiem – przykładowo: migrantem z Syrii, wolontariuszem z obozu w Grecji, dyrektorem polskiego ośrodka dla uchodźców – przybliża uczestnikom historie uchodźców, i ułatwia pozbycie się uprzedzeń w stosunku do przyjezdnych.
 
 
Kogo można zaprosić
 
Do udziału w spotkaniu możesz zaprosić samych uchodźców i imigrantów, osoby pracujące w organizacjach pozarządowych lub nieformalnych inicjatywach działających na rzecz migrantów (ich spis znajdziecie tutaj), urzędników państwowych (np. z Urzędu ds. Cudzoziemców, ale też pracowników urzędu miasta lub gminy), pracowników instytucji międzynarodowych zajmujących się problemem uchodźców, reporterów, dziennikarzy, artystów, przedstawicieli środowiska akademickiego, Polaków mających za sobą doświadczenia uchodźcze lub imigranckie.
 
Pamiętaj o „gender balance” – wśród zaproszonych gości powinny znajdować się zarówno kobiety, jak i mężczyźni.
 
 
Rodzaje spotkań
 
Oto propozycje formuł, jakie może przybrać Twoje spotkanie:
 
– debata/panel dyskusyjny
Jedna z najprostszych form spotkania: publiczność przysłuchuje się rozmowie kilku zaproszonych gości i prowadzącego. Ten ostatni moderuje dyskusję, zadaje przygotowane wcześniej pytania, ale też reaguje na wypowiedzi panelistów. Wymaga to od niego wcześniejszego zapoznania się z tematem debaty oraz posiadania umiejętności opanowywania stresu związanego z występowaniem przed publicznością. Do debaty warto zaprosić gości reprezentujących różne organizacje, i posiadających różne doświadczenia, tak aby w rozmowie pojawiło się możliwie dużo ujęć interesującego nas problemu. Ważnym elementem debaty są pytania z sali. Niekiedy dopuszcza się zadawanie pytań przez cały czas trwania debaty, jednak najlepiej jest podzielić przewidziany czas spotkania na dwie części – w pierwszej paneliści rozmawiają między sobą, w drugiej wchodzą w interakcje z publicznością.
 
– wywiad
Jest to forma zbliżona do debaty, z tą różnicą, że zamiast całego szeregu gości, prowadzący prowadzi rozmowę z jedną osobą.
 
– „żywa biblioteka”
W tej formule zaproszeni goście zamieniają się w „żywą książkę”, umożliwiając bezpośrednią interakcję z uczestnikami spotkania. Wymaga to od organizatora zadbania o osobne miejsca do rozmów – na przykład stoliki ustawione w różnych miejscach czytelni, krzesła rozstawione po dwa w auli. Goście – przykładowo: uchodźczyni z Czeczenii, wolontariusz pracujący z uchodźcami na Bałkanach, wykładowczyni arabistyki, psycholożka prowadząca w organizacji pozarządowej terapię uchodźców, Polak urodzony w 1943 roku podczas uchodźstwa w Iranie – zostają na stałe przypisani do jednego z miejsc. Uczestnicy spotkania mają możliwość „wypożyczyć” ich na indywidualną rozmowę. Możemy z góry określić czas rozmowy, tak aby zdynamizować spotkanie, i umożliwić uczestnictwo wszystkim, którzy przyjdą.
 
Rozmowy mogą mieć także charakter zbiorowy – jeden gość może rozmawiać z kilkoma uczestnikami. Trzeba jednak pamiętać, że taka interakcja będzie miała zupełnie inny charakter.
 
– „speed dating”
Spotkanie opiera się na pomyśle podobnym do „żywej biblioteki”. Gości sadzamy naprzeciw pustych krzeseł. Uczestnicy spotkania dosiadają się do nich i prowadzą krótkie rozmowy, ograniczone do około 5 minut. Po sygnale prowadzącego uczestnicy zamieniają się miejscami. Naszym celem jest to, żeby każdy uczestnik mógł porozmawiać z każdym gościem.
 
– „world cafe”
Ta forma spotkania sprawdza się szczególnie dobrze, kiedy chcemy wypracować konkretne rozwiązania w konkretnej sprawie. Uczestnicy toczą rozmowy przy kilkuosobowych stolikach (idealnie po 4-5 osób). Każdy stolik ma swojego gospodarza, który moderuje rozmowę. W ciągu 20 minut uczestnicy dyskutują na zadany temat. Po upływie określonego czasu, uczestnicy zmieniają stoliki. Gospodarz streszcza nowo przybyłym wnioski z poprzednich rozmów przy jego stole. Warto na bieżąco zapisywać idee i pomysły, które mogą być na koniec całego spotkania omówione na forum plenarnym. Spotkanie powinno odbywać się w luźnej atmosferze – dobrym miejscem jest kawiarnia.
 
– wystąpienie
Jest to prezentacja konkretnego zagadnienia przez jedną osobę. Może mieć formę wykładu, można też uzupełnić ją zdjęciami, krótkimi filmami oraz rozmową z publicznością.
 
– warsztaty
To najbardziej dynamiczna forma spotkania, która przybiera najrozmaitsze formuły. Możecie zaprosić osobę z zewnątrz, która je poprowadzi – najlepiej skontaktować się w tej sprawie z organizacją pozarządową zajmującą się edukacją międzykulturową. Możecie też sami poprowadzić warsztaty, według jednego z dostępnych scenariuszy:
 
1) Droga uchodźców/czyń i migrantów/ek do Europy

2) „Jak w domu…” – warsztat metodą dramy, dotyczący sytuacji uchodźców

3) Dramowe historie uchodźców

4) Uchodźcy – bliżej nas

5) Uchodźca jako obraz

6) Uchodźcy są wśród nas
 
Możecie też zmodyfikować scenariusz jednej z lekcji na potrzeby warsztatu.
 
 
Jak zorganizować spotkanie
 
– temat
Ustal program i tytuł spotkania. Pamiętaj, aby brzmienie tytułu, kształt programu oraz sposób promocji spotkania były dostosowane do Twojej grupy docelowej.
 
– miejsce i materiały
Zaplanuj, do jakiej liczby osób chcesz dotrzeć. Dobierz miejsce, które będzie mogło Was pomieścić – możesz o nie zapytać w kawiarni, domu kultury, szkole, parafii, organizacjach pozarządowych. Na tego typu spotkania sale udostępniane są zazwyczaj za darmo. Pamiętaj, żeby z potencjalnymi gospodarzami skontaktować się na kilka tygodni przed planowanym terminem spotkania. Poinformuj ich, jakie są Twoje zapotrzebowania dotyczące sprzętu (krzesła, oświetlenie, nagłośnienie, flipczarty, markery, etc.).
 
– goście
Zaproś ludzi, którzy będą mieli wystąpić na spotkaniu. Najłatwiej wyszukać ich adresy email lub skontaktować się z organizacją, w której pracują. Swoich gości możesz też odnaleźć na portalach społecznościowych. Jeśli nie dysponujesz środkami na wynagrodzenia, dobrym zwyczajem jest zaproponowanie zwrotu kosztów podróży, i – jeżeli to niezbędne – noclegu.
 
– promocja
Zrób plakat (możesz ściągnąć przygotowany przez nas projekt uniwersalnego plakatu) i rozwieś go w widocznych miejscach, w których mogą znaleźć się osoby, które chciałbyś zainteresować swoim wydarzeniem. Stwórz stronę spotkania na portalu społecznościowym. Możesz też poprosić organizacje pozarządowe o rozesłanie mailem informacji o wydarzeniu. Skontaktuj się też z lokalnymi mediami.

Zorganizuj lekcję

Zorganizuj lekcję

Młode pokolenie Polaków jest o wiele bardziej uprzedzone wobec uchodźców, niż ich rodzice i dziadkowie. Szkoła ma duży wpływ na ich postawy. Tu znajdziesz przykładowe scenariusze lekcji dotyczących tematyki uchodźczej.
 
 
W mało której polskiej szkole organizuje się lekcje dotyczące tematyki uchodźczej. W efekcie polska młodzież często nie ma dostępu do rzetelnego źródła wiedzy na temat jednego z najważniejszych współczesnych procesów globalnych. A brak wiedzy wpływa z kolei na postawy uczniów gimnazjów i liceów. Ze wszystkich publikowanych w ostatnich latach sondaży Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) wynika, że niechęć do przyjmowania uchodźców w Polsce wyrażają najczęściej osoby poniżej 24. roku życia. Jednocześnie z raportu Fundacji Batorego wynika, że to właśnie młodzi najczęściej akceptują mowę nienawiści wobec różnych mniejszości. Młode pokolenie Polaków okazuje się być o wiele bardziej ksenofobiczne niż starsze roczniki.
 
Tymczasem przeprowadzenie lekcji na temat uchodźców w szkole jest nie tylko proste, ale wpisuje się również w podstawę programową. Dlatego, jeżeli jesteś nauczycielem, rodzicem, uczniem lub członkiem samorządu szkolnego masz wszelkie prawo, by wpłynąć na dyrekcję Twojej szkoły w sprawie włączenia tej tematyki do programu nauczania.
 
Podstawa programowa, czyli zestaw treści nauczania, który według polskiego prawa oświatowego musi zostać uwzględniony w programie nauczania, nakłada na szkołę obowiązek poruszania tematyki migracyjnej i uchodźczej na lekcjach wielu przedmiotów. Szkoła musi bowiem wprowadzać do nauczania treści związane z edukacją globalną. Warto też pamiętać, że jeśli tematyka uchodźcza nie jest obecna w podstawie programowej danego przedmiotu, to nauczyciel może zilustrować prowadzone zajęcia przykładami i materiałami dotyczącymi uchodźców (np. zajęcia z języka obcego, plastyki, wiedzy o kulturze, informatyki).
 
Ze względu na obecną sytuację polityczną i zapotrzebowanie społeczne organizacje pozarządowe zajmujące się edukacją globalną przygotowały dla nauczycieli specjalne scenariusze lekcji dotyczących uchodźców. Na ich podstawie mogą oni przeprowadzić ciekawe zajęcia, które pozwolą uczniom lepiej zrozumieć procesy migracyjne, zawiłości konfliktów lokalnych lub problematykę integracji. Uwrażliwią ich one również na mowę nienawiści skierowaną wobec uchodźców. Co jest ważne, scenariusze te mogą być wykorzystywane nie tylko podczas lekcji, ale też w czasie zbiórek dla harcerzy lub zajęć edukacyjnych na koloniach.
 
 
Materiały Centrum Edukacji Obywatelskiej powstałe w ramach projektu „Rozmawiajmy o uchodźcach”.
 
Scenariusz bazowy: „Rozmowa o uchodźcach w Polsce”.
 
2 lekcje pozwalające na wymianę opinii, wysłuchanie się nawzajem, ustalenie zasad dobrej rozmowy, a także poznanie faktów o uchodźcach. Jeśli chcesz zacząć rozmawiać z uczniami i sam/a masz wątpliwości ta lekcja pomoże Ci zrozumieć lepiej młodzież i i tzw. kryzys uchodźczy.
 
Scenariusze przedmiotowe: Wszystkie wokół tematyki migracji.
 
23 scenariusze do różnych przedmiotów, III poziom edukacyjny (z możliwością dostosowania do innych poziomów), zgodne z podstawą programową. Czemu nie rozmawiać o migracjach na lekcji matematyki czy biologii? Scenariusze pomogą wpleść temat w każdą lekcję, jednocześnie dostarczając ciekawą i potrzebą wiedzę o migracjach.
 
Materiały metodyczne: „Jak rozmawiać o uchodźcach?”.
 
4 teksty, które pomogą przygotować się do lekcji (szczególnie do przeprowadzenie scenariusza bazowego) o uchodźcach z młodzieżą. Zawierają one takie zagadnienia: jak przygotować się do lekcji, jakim językiem rozmawiać z młodzieżą, jak pracować z emocjami oraz czy można prowadzić rozmowę wolną od stereotypów i uprzedzeń.
 
Wywiady + materiały pomocnicze z karta pracy dla ucznia: Wywiady.
 
3 wywiady z osobami z uchodźczym doświadczeniem mieszkające w Polsce. Rozmowy z trzema bardzo różnymi osobami – Czeczenem, Irakijką i Syryjczykiem- każda przedstawia indywidualną historię i wzbudza inne emocje i refleksje. Dodatkowo można skorzystać z materiałów pomocniczych wraz z kartą pracy dla ucznia, które pomogą w przeprowadzeniu lekcji po obejrzeniu filmu z młodzieżą.
 
Materiały merytoryczne: Migracje, wyzwania i dobre praktyki.
Zbiór tekstów i artykułów, które pomogą poszerzyć wiedzę dotyczącą migracji w kontekście globalnym i polskim, a także przybliżą z jakimi wyzwaniami wiążą się migracje i przedstawią dobre praktyki.
 
 
Materiały Stowarzyszenia Dla Ziemi
Scenariusz lekcji dotyczący sytuacji uchodźców w Polsce.
 
 
Materiały Projektu Sieć Tolerancji
Scenariusz lekcji dotyczący postaw wobec osób przyjeżdżających do Europy.
 
 
Materiały Stowarzyszenia Praktyków Dramy STOP-KLATKA
Scenariusze lekcji z użyciem dramy – wcielenia się w role.
 
 
Materiały Towarzystwa Edukacji Antydyskryminacyjnej
Scenariusze lekcji dotyczących uchodźstwa i migracji z wykorzystaniem fragmentów polskich reportaży.
 
 
Materiały do przeprowadzenia warsztatów dla młodszych dzieci
Scenariusz zajęć w oparciu o prawdziwą historię kota, uciekającego przez Morze Śródziemne z rodziną uchodźców.
 
 
Warto również ściągnąć bezpłatną publikację „Sytuacja uchodźców w Polsce i na świecie – poradnik dla nauczycieli szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych” wraz z materiałami do zajęć. Poza informacjami o organizacjach pracujących na rzecz uchodźców, statystyką i definicjami znajdziesz tu scenariusze lekcji dla gimnazjum i szkoły ponadgimnazjalnej oraz pomysły na projekty i imprezy edukacyjne.
 
Więcej materiałów, wskazówek, informacji o szkoleniach itd. można znaleźć na stronach Centrum Edukacji ObywatelskiejPolskiej Akcji Humanitarnej, w zakładce Zorganizuj spotkanie, a materiały filmowe w zakładce Zorganizuj pokaz filmu.
 

Zorganizuj pokaz filmu

Zorganizuj pokaz filmu

Organizując pokaz filmu, możesz w atrakcyjny i bardzo skuteczny sposób dotrzeć do tych, którym temat uchodźców był do tej pory obojętny. Warto to robić, by przekazywać wiedzę, uwrażliwiać i zachęcać do działania.
 
 
O uchodźcach często mówi się przy użyciu raportów, tabel i wykresów. Ogrom wiedzy na temat obecnego kryzysu dla niejednego może być przytłaczający. Tymczasem często najlepszym sposobem zrozumienia nawet najbardziej skomplikowanego zjawiska, może być poznanie historii jednego człowieka lub wybranej społeczności. Indywidualne opowieści potrafią skupić jak w soczewce najistotniejsze wątki kryzysu uchodźczego, wywołać współczucie lub empatię, która zachęci widzów do dalszych własnych poszukiwań, a może nawet zaangażowania się w aktywne działanie.
 
 
Jak zorganizować pokaz filmowy
 
Aby zorganizować pokaz filmowy, trzeba zadbać o kilka kwestii.
 
– Miejsce
O udostępnienie miejsca na pokaz możesz zapytać w kawiarniach, organizacjach pozarządowych, domu kultury lub szkole. Potrzebujesz przestrzeni, w której znajduje się odpowiednio duża biała ściana lub miejsce na ustawienie ekranu i krzeseł. Warto też sprawdzić, czy wybrana sala może być zaciemniona. W przypadku większości wymienionych instytucji miejsce na pokaz najprawdopodobniej zostanie udostępnione bezpłatnie.
 
– Sprzęt
Do zorganizowania pokazu będzie Ci potrzebny odtwarzacz DVD lub laptop, projektor, sprzęt nagłośnieniowy oraz ekran lub biała ściana. Pamiętaj, żeby odpowiednio wcześniej skontrolować, czy sprzęt działa prawidłowo. Przed projekcją sprawdź, jak wygląda obraz na ścianie, skontroluj, czy film nie zacina się w czasie odtwarzania. Szczególnie kłopotliwe potrafią być gniazda łączące laptop z projektorem – upewnij się, że masz odpowiednie wejście i kabel. Nic tak źle nie wpływa na sukces pokazu filmowego jak awaria techniczna na samym jego starcie.
 
– Licencja
Wyświetlenie filmu w ramach otwartego pokazu wymaga uzyskania stosownego zezwolenia. Zdarza się, że filmy dokumentalne sprzed kilku lat udostępniane są bezpłatnie. Częściej jednak licencję trzeba będzie opłacić. W tym celu należy skontaktować się z producentem lub dystrybutorem. Licencję mogą też posiadać organizatorzy festiwali filmów dokumentalnych – możliwe, że będą chcieli współorganizować Twój pokaz. Jeśli projekcja ma charakter edukacyjny, koszty licencji często będą niższe, ale na taki pokaz nie można sprzedawać biletów.
 
Należy pamiętać, że nawet jeśli film został już rozpowszechniony – czyli jest na przykład dostępny w internecie, lub można go było kupić razem z gazetą – możemy obejrzeć go prywatnie (w gronie znajomych lub rodziny), bez licencji nie można jednak organizować otwartego pokazu. Dotyczy to także filmów dostępnych w serwisach YouTube czy Vimeo. Wyjątkiem są produkcje dostępne w ramach otwartej licencji Creative Commons – jednak i w ich przypadku zawsze należy zapoznać się z treścią licencji, która szczegółowo określa możliwość użytkowania.
 
Osobną kategorią są pokazy organizowane przez instytucje naukowe lub oświatowe – jeśli można udowodnić, że pokaz ma charakter dydaktyczny i mieścił się w programie edukacyjnym instytucji, do zorganizowania pokazu nie jest potrzebna żadna licencja.
 
 
Gdzie szukać filmu
 
Niektóre filmy o tematyce uchodźczej są już rozpowszechnione w internecie – czasem na stałe, a czasem na pewien czas. Najczęściej można je znaleźć na stronach internetowych festiwali filmowych, lub w innych serwisach udostępniających wideo i filmy.
 
Krótkometrażowe filmy dokumentalne przedstawiające uchodźców i migrantów mieszkających w Polsce:
Czeczenka, Rosjanka i Inguszka mieszkające w Białej Podlaskiej – „Głosem kobiet”,
Fatima, czeczeńska uczennica – „Fatima”,
Aslan, czeczeński asystent kulturowy w szkole – „Aslan i jego uczniowie”,
Islam, Czeczeniec mieszkający w Łomży – „Islam”,
relacja czeczeńskich uchodźców z mieszkańcami Łomży – „Moje miasto Łomża”.
Do części filmów przygotowano materiały edukacyjne do poprowadzenia zajęć.
 
Krótkometrażowy film „Kuzyni” w prosty sposób pokazujący niektóre aspekty życia czeczeńskiego chłopca w Białymstoku. Nakręcony z udziałem aktorów czeczeńskich, uchodźców mieszkających w Polsce.
 
Dla dzieci. Krótki film o przymusowym opuszczeniu domu przygotowany przez dzieci oczekujące w Polsce na status uchodźcy.
 
Co oprócz filmu
 
Sam pokaz filmowy może nie być dla widzów wystarczającą formą spotkania. Dlatego w programie warto przewidzieć dyskusję, do której zaprosimy specjalistów z zewnątrz i samą publiczność. Projekcja może też być doskonałym uzupełnieniem i ilustracją warsztatów edukacyjnych.
 

Pomysły na różne spotkania poświęcone tematyce uchodźczej znajdziesz w punkcie „Zorganizuj spotkanie”.

 
 
Poniżej znajdziesz spis interesujących filmów poświęconych uchodźcom, wraz z danymi kontaktowymi do osób lub instytucji posiadających ich licencje i kopie:
 
„Katastrofa na morzu”, reż.: Morgan Knibbe, 15 min., 2015 r.
Kontakt: info@someshorts.com

„Flotel Europa”, reż.: Vladimir Tomic, 70 min., 2015 r.
Kontakt: vladimirtomic80@gmail.com

„Pokażcie to wszystko światu”, reż.: Andrea Deaglio, 55 min., 2015 r.
Kontakt: info@mufilm.it

„Salam neighbor”, reż.: Zach Ingrasci, Chris Temple, 75 min., 2015 r.
Kontakt: mohab@khattab.biz

„Syryjska love story”, reż.: Sean McAllister, 76 min., 2015 r.
Kontakt: maelle@catndocs.com

„Zima na Lampedusie”, reż.: Jakob Brossmann, 93 min.,2015 r.
Kontakt: festivals@taskovskifilms.com

„Wyznanie Zelima”, reż.: Natalia Mikhaylova, 60 min., 2014 r.
Kontakt: natashamih@gmail.com

„Bezpieczna przystań”, reż.: Andy Glynne, 20 min., 2012 r.
Kontakt: amanda@mosaicfilms.com

„Nigdzie w Europie”, reż.: Kerstin Nickig, 98 min., 2012 r.
Kontakt: kerstin.nickig@googlemail.com

„Takie śliwki… z zagranicy / Być uchodźcą”, reż.: Marcin Wołkowicz, 17 min., 2014 r.
Kontakt: biuro@tuttoarts.pl

Rozmawiaj

Rozmawiaj

 
Ludzie o różnych poglądach na temat uchodźców często unikają rozmowy ze sobą nawzajem. Wynika to także z tego, że bardzo wiele takich dyskusji toczymy w internecie. A jak pokazują badania, w świecie wirtualnym bardzo zwiększa się radykalizm osądów i poszerza przestrzeń przyzwolenia na mowę nienawiści.
 
Badania pokazują też, że w sieci – a szczególnie w mediach społecznościowych – ludzie mają tendencję do poszukiwania osób o podobnych poglądach i odcinania się od tych, z którymi radykalnie się różnią. Prowadzi to do sytuacji, w której wydaje nam się, że wszyscy dookoła myślą tak jak my – bo tylko tego typu wpisy i posty widzimy na Facebooku i innych portalach społecznościowych. Jeśli przypadkiem natrafimy na inne poglądy, traktujemy je jako atak ze strony „wrogiego obozu”, podczas gdy może to być zwykłe wyrażenie odrębnego zdania. Atmosfera ataku powoduje jednak, że zamiast podejmować dyskusję na rzeczowe argumenty, blokujemy lub ignorujemy autora, zbywając go wyższościowym prychnięciem.
 
Dlatego tak ważne jest, żeby nie bać się rozmawiać. Zwłaszcza z osobami, co do których wiemy, że mogą mieć inne poglądy na kwestię uchodźców, ale także z takimi, które wydają nam się neutralne. W rozmowie w cztery oczy dużo trudniej niż w internecie (szczególnie tam, gdzie można być anonimowym) zdobyć się na radykalne, wykluczające czy pełne uprzedzeń osądy. Potwierdzają to badania psychologów i tak zwana „hipoteza kontaktu”, która mówi, że kontakt między członkami zwaśnionych grup prowadzi do obniżenia poziomu uprzedzeń oraz do poprawy relacji między nimi.
 
Kiedy jawimy się innym przede wszystkim jako członkowie inaczej myślącej grupy (na przykład „zwolenników uchodźców”), postrzegają nas oni przez pryzmat stereotypów – „oni chcą zniszyć nasz kraj”, „wspierają islamistów” etc. Tymczasem dowolne dwie osoby o podobnych poglądach mogą je głosić z zupełnie różnych pobudek. Ludzie mogą sprzeciwiać się uchodźcom, bo boją się nieznanego, czują niechęć do inności albo po prostu sądzą, że migranci zabiorą im pracę. Dostrzeżenie rozmaitości tych motywów może spersonalizować nasz kontakt, pozwolić wyjść poza powtarzanie telewizyjnego sporu między „dwiema Polskami” i zobaczyć w sobie nawzajem ludzi, jednostki, które choć różnią się w poglądach teraz, nie są na tę rozbieżność skazane.
 
 
Oto kilka zasad, o których warto pamiętać podczas rozmów o uchodźcach:
 
 
Nawiąż relację
 
Podejmując dyskusję z przeciwnikami przyjmowania uchodźców nie oczekuj, że natychmiast zmienisz ich poglądy. W pierwszym kroku postaw sobie za cel poznanie adwersarza, próbę zrozumienia, dlaczego zajmuje stanowisko inne niż Twoje. W ten sposób macie szansę uniknąć jałowego okładania się argumentami, i być może zobaczycie, o co naprawdę chodzi każdemu z Was.
 
W 2013 roku Centrum Badań nad Uprzedzeniami pokazało, że 43,8% wyborców PO nie znało ani jednej osoby, która wierzyłaby, że prezydent Lech Kaczyński w Smoleńsku zginął w zamachu. Z drugiej strony, 27,2% wyborców PiS nie znało nikogo, kto uważałby, że katastrofa smoleńska była nieszczęśliwym wypadkiem. To tylko przykład, jedna z możliwych sprzeczności poglądów, zmusza jednak do pytania, jak ludzie, którzy się nie znają, mogą wyjść poza powtarzanie sloganów na swój temat.
 
 
Rozbijaj mity…
 
Gdy masz okazję porozmawiać z kimś o odmiennym niż Twoje zdaniu na temat uchodźców, pamiętaj o tym, że może on kształtować swoje poglądy na podstawie wielu mitów, które krążą w mediach i internecie. Dlatego warto, żebyś zapoznał się z działem „fakty i mity” i – jeśli na któryś z nich się natkniesz – spokojnie i rzeczowo wytłumaczył rozmówcy, na czym polega przeinaczenie/manipulacja w konkretnym przypadku.
 
 
… i trzymaj się faktów
 
Fakty, zwłaszcza te poparte liczbami, na każdym robią wrażenie. Łatwo jest powiedzieć, że uchodźcy popełniają dużo przestępstw i zagrażą naszym społecznościom. Trudniej będzie utrzymać ten pogląd, jeśli usłyszymy, że według danych niemieckiego Federalnego Urzędu Kryminalnego „uchodźcy popełniają czyny karalne tak samo rzadko lub równie często jak obywatele Niemiec”. Dlatego w rozmowie warto przywoływać argumenty, które mają poparcie w badaniach i statystykach. Takie twierdzenia trudniej obalić, a argumentów tego typu jest sporo – dotyczących właśnie przestępstw popełnianych przez uchodźców czy też ofiar aktów terroru, których na świecie zdecydowaną większość stanowią sami muzułmanie.
 

Więcej przydatnych informacji znajdziesz w dziale „Info”.

 
 
Nie oceniaj rozmówcy
 
Pamiętaj, że nawet jeśli w rozmowie natkniesz się na wykluczający czy obraźliwy osąd, nie oceniaj swojego rozmówcy, a jedynie jego słowa. To, co mówi, może wynikać z niedoinformowania, tego że uległ medialnej manipulacji lub jest skutkiem emocjonalnego tonu rozmowy. Dlatego w dyskusji skupiaj się na tym, czego ona dotyczy, a nie na swoim rozmówcy. Zamiast pisać „jak możesz mówić, że…”, lub „kim jesteś, by twierdzić…”, zapytaj lepiej: „czy jesteś pewny, że to słuszna ocena, skoro…”.
 
 
Unikaj emocji…
 
Kiedy szczerze wierzymy w swoje racje, przeciwne poglądy mogą wybijać nas z równowagi lub wręcz złościć. „Jak można mówić takie bzdury” – myśli niejedno z nas, kiedy słyszy stereotypy o uchodźcach powtarzane przez przeciwników ich przyjmowania w Europie. O ile trudno krytykować takie oburzenie, trzeba pamiętać, że emocje w rozmowie mogą jedynie eskalować spór, ale nie pomogą nam przekonać drugiej strony do naszego zdania.
 
 
… ale nie bój się wyrazić swojego zdania
 
Szacunek do rozmówcy i brak arogancji w rozmowie są ważne, ale nie znaczy to, że powinniśmy rezygnować z odważnego wypowiadania swojego zdania. Dlatego – jeśli tak uważamy – nie obawiajmy się mówić jasno i wprost, że należy pomagać uchodźcom, że Polska/Europa powinna ich przyjmować. Ale bądźmy też gotowi, żeby swoje zdanie uargumentować (patrz wyżej). Głośno wyrażając swoje poglądy, dajesz świadectwo tego, że część społeczeństwa jest otwarta i nie boi się pomagać.
 
Dyskusje z przeciwnikami uchodźców nie zawsze będą łatwe i miłe. Z rozmowy nie możemy jednak zrezygnować, bo tylko w ten sposób istnieją jakiekolwiek szanse, że zdołamy zmienić ich zdanie. Choć zdanie „warto rozmawiać” stało się wytartym sloganem, wciąż jest też wartościową prawdą.
 

Język jest ważny

Język jest ważny

Język, którym się posługujemy, ma wpływ na to, jak myślimy. Słowa mogą budować opozycję, ale i solidarność. Nikt z nas nie będzie chciał przyjąć w swojej społeczności „potencjalnego terrorysty” ani nie poczuje odpowiedzialności za jego los.
 

 
W 2015 roku w europejskich mediach dużo były informacji o kryzysie uchodźczym we francuskim Calais. W ciągu czterech letnich miesięcy 13 osób zginęło, próbując dostać się do Wielkiej Brytanii tunelem pod kanałem La Manche. W międzyczasie brytyjski premier David Cameron wywołał niemałą kontrowersję, mówiąc o „roju uchodźców” zmierzającym do Europy. Użycie słowa „rój” w odniesieniu do ludzi ściągnęło na głowę Camerona falę krytyki. W zgodnej ocenie wielu komentatorów język używany przez premiera był dehumanizujący.
 
„Rój” czy „chmara” to słowa, które wywołują skojarzenia z owadami. Nazwanie w ten sposób grupy ludzi, z których każdy stara się dostać tdo Europy kierowany własnymi, odrębnymi powodami, odbiera im indywidualność i zmienia w agresywną, spójną grupy pragnącą zniszczyć naszą cywilizację. Tworzy wizję świata, w którym imigranci opadają nasz kontynent jak plaga szarańczy.
 
 
Język wchodzi w drogę
 
Brytyjski premier zachował się tak, jakby nie wiedział, że słowa mają niebagatelne znaczenie. Język, którym się posługujemy, ma wpływ na to, jak myślimy. Wyznacza horyzont naszych wyobrażeń, kształtuje postawy oraz wpływa na to, jak oceniamy innych i jak się do nich odnosimy. Jeśli wielokrotnie nazwiemy bezdomnego „menelem”, trudniej nam będzie z nim empatyzować, wczuć się w jego sytuację. W efekcie zamiast dać mu ciepłą zupę albo koc, prędzej wyrzucimy go z klatki schodowej na mróz. „Człowiekowi” nie można dać zamarznąć, „menel” musi sobie radzić sam.
 
Jeśli wsłuchamy się w głos przeciwników uchodźców, usłyszymy, że przybywający do Europy uciekinierzy są nie tylko chmarą owadów. Czasem przedstawiani są jako kataklizm – Europie ma grozić nagły „zalew” migrantami i „napływ” muzułmanów. Bywają też zagrożeniem epidemiologicznym – kiedy internetowi trolle piszą o „brudasach”, a premierzy państw o pasożytach i pierwotniakach. Wreszcie stają się pozycją w rubryczce statystyk – 2 miliony uciekinierów z Syrii, 1,5 miliona azylantów w Niemczech, 7 tysięcy uchodźców, których zobowiązała się przyjąć Polska. Dehumanizacja ma wiele twarzy – od najbardziej oczywistego rzucania obelg do subtelnego zamieniania ludzi w liczby. W każdym wypadku język staje nam na drodze, nie pozwalając zobaczyć prawdziwego człowieka.
 
 
Propaganda
 
Dehumanizujący język odbiera migrantom ludzkie cechy i nadaje im rys demoniczny – zmienia ich z przestraszonych, wyrwanych ze swojej społeczności ludzi w niecne istoty, które konspirują, by zburzyć nasz spokój i porządek.
 
Propagandziści świadomie używają określeń „chmara”, „radykał” czy „bydło”. Za ich pomocą chcą tworzyć poczucie zagrożenia i mobilizować opinię publiczną przeciwko migrantom. Bezrefleksyjnie podchwytując ten język, skazujemy się na ograniczony zestaw poglądów, które wykluczają migrantów ze wspólnoty moralnej. Nikt z nas nie będzie chciał przyjąć w swojej społeczności „potencjalnego terrorysty” ani nie poczuje odpowiedzialności za jego los.
 
Dokładnie taki proces miał miejsce w nazistowskich Niemczech. Propaganda pod wodzą Josepha Goebbelsa wykonała olbrzymią pracę, by zbudować język odzierający Żydów z człowieczeństwa. Naziści na tyle długo i konsekwentnie mówili o nich jako o „podludziach”, „pasożytach”, „zdrajcach” i „wrogach”, że udało im się uzyskać w społeczeństwie trzy oczekiwane postawy: bierność, akceptację i współudział. Na długo zanim powstały pierwsze komory gazowe, Zagłada zaczęła się w języku.
 
 
Mit obcości
 
Jak pokazują badania monitoringu prasy, do opisu migrantów najczęściej używa się słów, które podkreślają inność – w mediach dominują określenia „obcokrajowiec” czy „cudzoziemiec”. Obcy, cudzy, to ktoś, kto nie przynależy, „nie jest jednym z nas”, nie należą mu się te same prawa. Słowa te budują opozycję, nie solidarność. Tymczasem słowa „migrant” i „migrantka” zwracają uwagę na doświadczenie, które sprawiło, że ci ludzie trafili do naszego kraju. Zwracają uwagę na ich ludzkie potrzeby i emocje.
 
Według słownikowej definicji „obcokrajowiec” to mieszkaniec lub obywatel innego kraju. Obywatel to członek społeczności danego państwa, mający określone prawa i obowiązki zapisane w konstytucji. Istotą uchodźstwa jest właśnie to, że nasze prawa w naszym własnym kraju zostają zagrożone lub wręcz zniesione. Nazwanie migrantów napływających dziś do Europy cudzoziemcami jest więc nadużyciem – użycie tego konkretnego słowa sugeruje, że mają oni gdzie wrócić. Tymczasem najczęściej nie jest to prawdą, a naszym zadaniem powinno być jak najszybsze zmienienie ich w „tuziemców”.
 
 
Symetria „białoskórych”
 
W naszym myśleniu o sobie i innych niezwykłą rolę odgrywa symetria języka. A ściślej – jej brak. Mówimy o „czarnoskórych” przyjezdnych, „muzułmańskich” uchodźcach, ale nie przyszło by nam do głowy, żeby wspomnieć o „białoskórych” miejscowych czy „chrześcijańskich” protestujących. Język, którym się posługujemy, rysuje wyraźną linię podziału między tymi, którzy są „nasi”, przynależą do grupy, z którą się identyfikujemy, a „obcymi”. Podkreślanie wiary lub koloru skóry migrantów służy uwydatnianiu różnic, a nie szukaniu podobieństw.
 
Intrygującym przejawem braku symetrii jest fakt, że „migrantami” mogą być tylko ludzie z globalnego Południa, docierający w poszukiwaniu lepszego życia do krajów Północy. Europejczycy, nawet gdy wyjeżdżają do Azji lub Afryki w poszukiwaniu lepiej płatnych zajęć, nigdy nie zostaną określeni mianem imigrantów zarobkowych. Przysługują im nobliwie brzmiące określenia: „globalni nomadzi”, „zachodni eksperci”, czy wreszcie „ekspaci”. Ostatnie z tych słów ma korzenie w łacińskim ex patria – „z ojczyzny”. W swoim źródłosłowie może odnosić się do osób opuszczających kraj urodzenia dobrowolnie lub z niego wydalonych. W tym sensie imigranci i uchodźcy także są ekspatami.
 
 
Słowa tworzą rzeczywistość
 
O tym, że słowa mogą tworzyć rzeczywistość, świadczą badania psychologów społecznych. Wykazali oni, że stereotypizujące, dehumanizujące określenia zwiększają prawdopodobieństwo fizycznej agresji wobec grup mniejszościowych. Nie wspominając już o tym, że same w sobie są formą agresji słownej.
 
Język ma też wpływ na inne codzienne aspekty życia migrantów w krajach, do których przyjeżdżają. Mogą mieć oni problem z wynajęciem mieszkania – kto chciałby oddawać swoje mienie w ręce „brudasa”. „Sztruksowy” może mieć kłopot z pozyskaniem dokumentów – o ich przyznaniu decyduje bowiem procedura, ale w życie wciela ją człowiek, którego pośrednikiem ze światem jest język polski.
 
 
Moralność Kalego
 
Język może wreszcie skrzywdzić, przypisując człowiekowi winę, której nie ma. Niestety, tak dzieje się codziennie ze względu na popularność frazy „nielegalni imigranci”. Używając jej, sugerujemy, jakoby z migrantami było coś nie tak wewnętrznie, jakby nielegalna była ich ludzka istota. A przecież niezgodne z prawem mogło być co najwyżej przekroczenie granicy. W psychologii zjawisko to nazywa się błędem atrybucji – gdy mówimy o „innych” albo „obcych”, ich pomyłki przypisujemy osobowości czy charakterowi. Nasze własne występki najchętniej zrzucamy na sytuację, w której się znaleźliśmy.
 

 
Nadużywanie pojęcia „nielegalny” tworzy zresztą mylne wrażenie, że migranci, przybywając do Polski (czy innego europejskiego państwa), rzeczywiście łamali prawo. Tymczasem istnieje cała procedura, która pozwala im ubiegać się w kraju docelowym o prawo pobytu lub azyl. Do czasu jej rozstrzygnięcia mają prawo pozostać na miejscu, a kraj przyjmujący ma obowiązek zapewnić im opiekę. Dla uniknięcia stygmatyzujących migrantów określeń, sugerujących wewnętrzne skażenie „nielegalnością”, ONZ od lat proponuje przyjezdnych pozbawionych oficjalnych papierów określać mianem „nieudokumentowanych migrantów”, lub „migrantów o nieuregulowanym statusie”.
 
***

Od języka nie sposób uciec. Sposób, w jaki opisujemy świat, nigdy nie będzie całkiem neutralny. Jednak świadomość faktu, że słowa nie są przezroczyste, może nas skłonić do ostrożniejszego ich używania i czujniejszego przysłuchiwania się temu, jak posługują się nimi inni. Warto pamiętać, że za pomocą różnie dobranych słów można kreować zarówno negatywny obraz Obcego, jak i pozytywną wizję Innego.
 

Publiczna mowa nienawiści jest przestępstwem! Zobacz, jak reagować gdy się z nią zetkniesz.